środa, 7 lipca 2010
Zawiadomienie dotyczące GK Veno w KNF?
Dotarliśmy do informacji, z których wynika, że wniosek w sprawie spółek GK Veno został już złożony w KNF. Jeśli to prawda, będziemy próbowali dotrzeć do jego treści i jeśli argumentacja wniosku pokryje się z naszą, to wystąpimy o jego poparcie do Czytelników bloga. W przeciwnym wypadku poprosimy o ewentualny udział w zredagowaniu pisma. Szczegóły wkrótce...
środa, 30 czerwca 2010
Oświadczenie VenoWatch
W związku z nerwową i niezrozumiałą reakcją spółki publicznej Veno SA na fakty publikowane na blogu VenoWatch oraz - jak się domyślamy - na materiały prasowe, podjęliśmy decyzję o zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie podejrzenia o manipulację informacją, podawanie nierzetelnych, wprowadzających w błąd inwestorów informacji na temat rozwoju spółek GK Veno, oczekiwanych wyników finansowych spółek GK Veno oraz niegospodarność w prowadzeniu spółek giełdowych GK Veno.
Podjęte przez nas próby wyjaśnienia zagadnień poruszanych na blogu spotkały się z milczeniem adresatów. Skierowany do wszystkich spółek GK Veno list otwarty został zignorowany. Nie zanotowaliśmy ze strony władz spółek jakichkolwiek prób obalenia rzekomych konfabulacji czy przedstawienia kontrargumentów. Zamiast tego spółka ucieka się do gróźb, a inwestorów zachęca do osobistych wizyt na Policji (!) Może "pokrzywdzeni" akcjonariusze powinni także wynająć własnego adwokata?
Zamiast wyjść na prostą, uczciwie podsumować popełnione błędy i oddzielić przeszłość grubą kreską, władze spółki idą w zaparte... W związku z powyższym zdecydowaliśmy jak na wstępie.
Zamiast wyjść na prostą, uczciwie podsumować popełnione błędy i oddzielić przeszłość grubą kreską, władze spółki idą w zaparte... W związku z powyższym zdecydowaliśmy jak na wstępie.
Pismo skierowane do KNF zostanie opublikowane w ciągu 48 godzin na blogu VenoWatch. Wszyscy, którzy po jego przeczytaniu podzielą naszą argumentację i przedstawione dowody będą mogli poprzeć go za pomocą formularza. Po 7. dniach całość zostanie złożona na piśmie w kancelarii Pionu Nadzoru Rynku Kapitałowego KNF. Pod dokumentem podpiszą się sygnatariusze listu, czyli osoby związane z VenoWatch. Lista osób popierających zostanie dostarczona jako załącznik.
Jednocześnie informujemy, że korzystając ze zmian w prawodawstwie, będziemy rozważali wystąpienie z pozwem zbiorowym wobec spółek GK Veno. W zależności od liczby inwestorów popierających pismo przeanalizujemy sprawę pod kątem przekazania posiadanych informacji wybranej Kancelarii Adwokackiej, która zobowiąże się w naszym imieniu pozew przeprowadzić. Bez wątpienia medialność oparta na precedensie takiej sprawy, spowoduje niemały odzew ze strony Kancelarii.
Jednocześnie informujemy, że korzystając ze zmian w prawodawstwie, będziemy rozważali wystąpienie z pozwem zbiorowym wobec spółek GK Veno. W zależności od liczby inwestorów popierających pismo przeanalizujemy sprawę pod kątem przekazania posiadanych informacji wybranej Kancelarii Adwokackiej, która zobowiąże się w naszym imieniu pozew przeprowadzić. Bez wątpienia medialność oparta na precedensie takiej sprawy, spowoduje niemały odzew ze strony Kancelarii.
Informacja nt. kroków podjętych w sprawie artykułów
Parafrazując ostrzeżenie zamieszczamy komunikat:
Ponieważ akcjonariusze VENO są wprowadzani w błąd i mogą się czuć manipulowani przez redakcje "Pulsu Biznesu" i "Gazety Giełdy Parkiet", które to opisały konfabulacje na temat spółek i osób związanych z VENO S.A., Spółka przypomina, iż ten kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia przedsiębiorcy, podlega karze aresztu albo grzywny.
Ponieważ akcjonariusze VENO są wprowadzani w błąd i mogą się czuć manipulowani przez redakcje "Pulsu Biznesu" i "Gazety Giełdy Parkiet", które to opisały konfabulacje na temat spółek i osób związanych z VENO S.A., Spółka przypomina, iż ten kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia przedsiębiorcy, podlega karze aresztu albo grzywny.
Kto dokonuje przestępstwa zakazanej manipulacji podlega grzywnie do 5.000.000 zł albo karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, albo obu tym karom łącznie.
W związku z powyższym prosimy o kontakt wszystkich akcjonariuszy VENO, którzy chcieliby złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i wykroczenia przez redakcje i autorów ww. tytułów prasowych.
Adam Nowak,
Biuro Bloga VenoWatch
Zastraszanie - jedyna dobrze opanowana metoda na walkę z własnymi manipulacjami? Czy to najlepsza metoda na brak umiejętności przyznania się do kolejnych porażek biznesowych? A może to metoda na ucieczkę od odpowiedzialności i brak odwagi przeproszenia akcjonariuszy za niewywiązywanie się od miesięcy z obietnic?
Internet Idea, YoYo.pl, Net Investment, ETD, Veno, Veno Automotive... To szlagierowe spółki, z których większość nie miała prawa upaść, posiadały (tajemniczych) inwestorów, prowadziły ciekawe projekty. Żyła złota. Co wiemy o tych pierwszych? Zostały postawione w stan upadłości lub po prostu zaprzestały działalności.
Szanowni Panowie - tak biznesu się nie robi. Z obietnic trzeba się wywiązywać. Trzeba mieć cywilną odwagę by wyjść i powiedzieć: "Przepraszamy za popełnione błędy. Od dzisiaj nasze spółki będą transparentne. Koniec z gruszkami na wierzbie - zamiast obietnic bez pokrycia - fakty".
Zastraszanie - jedyna dobrze opanowana metoda na walkę z własnymi manipulacjami? Czy to najlepsza metoda na brak umiejętności przyznania się do kolejnych porażek biznesowych? A może to metoda na ucieczkę od odpowiedzialności i brak odwagi przeproszenia akcjonariuszy za niewywiązywanie się od miesięcy z obietnic?
Internet Idea, YoYo.pl, Net Investment, ETD, Veno, Veno Automotive... To szlagierowe spółki, z których większość nie miała prawa upaść, posiadały (tajemniczych) inwestorów, prowadziły ciekawe projekty. Żyła złota. Co wiemy o tych pierwszych? Zostały postawione w stan upadłości lub po prostu zaprzestały działalności.
Poranny przegląd prasy, cz. 3
Spóźnionej konstrukcji daleko do grafik pokazywanych inwestorom z NewConnect. My znaleźliśmy warsztat, w którym powstaje. Wśród sadów i szklarni, przy polnej drodze na Żeraniu.
Część poważnych zmian pojawiła się po tym, jak przedstawiciel Lamborghini przesłał oficjalne pismo, wzywające Veno do zaprzestania budowy auta. Włoski producent miał grozić sądem za wykorzystanie rozwiązań stylistycznych wziętych żywcem z modelu Reventon. A samochodu jak nie było, tak nie ma.
wtorek, 29 czerwca 2010
Poranny przegląd prasy, cz. 2
Ten rok ma być przełomowy dla spółki z NewConnect. Światło dzienne ujrzeć ma prototyp sportowego auta opracowywany przez Veno Automotive. Od tego projektu wiele zależy Veno weszło na NewConnect jako firma inwestująca w przedsięwzięcia motoryzacyjne. Bez wątpienia najbardziej znanym medialnie jego projektem jest firma Veno Automotive (VA) powołana w lutym 2008 r. do produkcji ekskluzywnych, superszybkich samochodów.
Artykuł o Veno SA
Poranny przegląd prasy, cz. 1
Zamiast zysków z produkcji rowerów i części tuningowych z włókna węglowego – wysokie straty i ostry spór akcjonariuszy. Tak też mogą się kończyć historie spółek z NewConnect. Niebawem na NewConnect ma się pojawić firma AutoGroup produkująca sportowe samochody. Będzie to trzecia spółka, po Carbon Design i Oponix, powiązana kapitałowo i biznesowo z notowanym już na alternatywnym rynku Veno, której akcje trafią do obrotu.
Artykuł o Carbon Design SA
Carbon Invest SA (okiem pracownika, cz. 9)
Pan Mariusz Obszański pojawił się w firmie po tym, jak podziękowaliśmy prezesowi Arkadiuszowi Kuichowi. Nigdy nie ukrywaliśmy, że nie jesteśmy biznesmenami. Znamy się na włóknach węglowych. Tymczasem spółka giełdowa powinna być zarządzana przez ludzi kompetentnych. Nie mogliśmy w tej kwestii liczyć na prezesa Kuicha. Jedyne co robił najskuteczniej, to przelewy z konta firmowego bardzo często na szkodę spółki. Zabłysnął tym, że po dogłębnej analizie wydatków odkrył, że kupujemy zbyt drogi papier toaletowy. Niestety pan prezes Mariusz Obszański nie okazał się lekiem na całe zło. Z perspektywy czasu można się zastanawiać, który z nich był bardziej szkodliwy dla majątku spółki Carbon Design SA.
Dla przykładu kilka dokonań prezesa Obszańskiego:
1. Sprzedaż majątku firmy za równowartość 50 tys.zł plus bezwartościowe akcje Venoautomotive. Tymczasem same formy do produkcji nadwozi do B6 i B7 to setki tysięcy złotych, a samo oprogramowanie inżynierskie 180 tys. zł netto. Formy do produkcji handbike'ów, rowerów, wózków, masek samochodowych zostały wyrzucone na śmietnik!
2. Sprzedaż 1167500 akcji Carbondesign w cenie 4 groszy za akcję, czyli ośmiokrotnie taniej niż aktualna cena na rynku.
3. Sprzedaż firmy wraz ze specjalistami tuż przed finalizacją zlecenia, nad którym pracowano od wielu miesięcy.
Dziś niekompetentni ludzie stosują standardową praktykę obarczania odpowiedzialnością tych, których w firmie już nie ma. Wspominałem wcześniej, że nie jestem biznesmenem, ja i mój zespół zajmujemy się tym, na czym znamy się najlepiej. Ale nie potrzebuję pisać elaboratów, aby to udowadniać, wystarczą fakty.
Na naszych rowerach startują i wygrywają najlepsi zawodnicy świata, dwa tygodnie temu w Hiszpanii w Pucharze Świata cztery pierwsze miejsca, to zawodnicy na naszych rowerach. W czasie współpracy z Carbon Design SA otrzymaliśmy także kilka nagród:
“Konstruktor Roku 2008” – nagroda przyznawana przez miesięcznik Design News oraz w roku 2009 nagrodę Instytutu Wzornictwa Przemysłowego „Dobry Wzór” oraz „Wzór Roku 2009” przyznawaną przez Ministra Gospodarki – za najlepiej zaprojektowany produkt na polskim rynku.
A wszystko to za rowery, które zaprojektowaliśmy jeszcze zanim zaczęliśmy współpracować z "inwestorami". Zostaliśmy zaproszeni do firmy ponieważ jesteśmy specjalistami w dziedzinie kompozytów węglowych, a firma z tą technologią wiązała swoje plany. My mieliśmy plany realizować, a nie prowadzić biznes. Niestety nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia biznesowego ze strony inwestorów.
Zapewne wiele osób zada pytanie dlaczego piszę o tym dopiero teraz. Spotkałem i spotykam się z mniej lub bardziej otwartymi groźbami ze strony ludzi związanych ze spółką. Straszono i straszy się mnie wekslem na kwotę 50 tys zł, który podstępem został wyłudzony przez Marka Tomkiewicza. Weksel zapewniał mu bezkarność i moje milczenie. Ostatnio weksel pojawił się ponownie jako element szantażu. Po ponad dwóch miesiącach starań udało mi się odebrać od prezesa Mariusza Obszańskiego należące do mnie 500.000 akcji serii B spółki Carbon Design SA. Prezes zapewnił mnie, że to bezwartościowa makulatura i że nie dopuści ich do obrotu, ale chętnie wymieni je na wcześniej wspomniany weksel. Po dwóch latach gróźb i szantażu ci ludzie próbują mnie obarczać odpowiedzialnością za straty. Mam po prostu dość.
Moim zdaniem dotychczasowy zarząd Veno SA, Venoautomotive SA i Carbon Design SA są skompromitowane i wielokrotnie dały dowody na to, że nie nadają się do zarządzania czymkolwiek. Pieniądze inwestorów, nasze pieniądze, są zagrożone, wystarczy zobaczyć jak kształtują się kursy tych spółek. Tylko radykalne uzdrowienie sytuacji w spółkach GK Veno SA może sprawić, że rynek odzyska do nich zaufanie. Myślę, że testem na wiarygodność będzie to jaki ruch wykonają większościowi akcjonariusze.
Jeśli żadne działania naprawcze nie zostaną podjęte to jedyną szansą na zahamowanie skandalicznych praktyk będą inicjatywy typu Blog VenoWatch. Nie ma co liczyć na rozsądek inwestorów, KNF (która powinna dbać o przestrzeganie elementarnych zasad w spółkach) i GPW (która wydawać by się mogło powinna dbać o dobre imię i pieniądze inwestorów).
Ze swojej strony oświadczam, że nie mam nic wspólnego z twórcami bloga, ale gratuluję im odwagi mówienia o tym, co od dawna było tajemnicą poliszynela.
Dla przykładu kilka dokonań prezesa Obszańskiego:
1. Sprzedaż majątku firmy za równowartość 50 tys.zł plus bezwartościowe akcje Venoautomotive. Tymczasem same formy do produkcji nadwozi do B6 i B7 to setki tysięcy złotych, a samo oprogramowanie inżynierskie 180 tys. zł netto. Formy do produkcji handbike'ów, rowerów, wózków, masek samochodowych zostały wyrzucone na śmietnik!
2. Sprzedaż 1167500 akcji Carbondesign w cenie 4 groszy za akcję, czyli ośmiokrotnie taniej niż aktualna cena na rynku.
3. Sprzedaż firmy wraz ze specjalistami tuż przed finalizacją zlecenia, nad którym pracowano od wielu miesięcy.
Dziś niekompetentni ludzie stosują standardową praktykę obarczania odpowiedzialnością tych, których w firmie już nie ma. Wspominałem wcześniej, że nie jestem biznesmenem, ja i mój zespół zajmujemy się tym, na czym znamy się najlepiej. Ale nie potrzebuję pisać elaboratów, aby to udowadniać, wystarczą fakty.
Na naszych rowerach startują i wygrywają najlepsi zawodnicy świata, dwa tygodnie temu w Hiszpanii w Pucharze Świata cztery pierwsze miejsca, to zawodnicy na naszych rowerach. W czasie współpracy z Carbon Design SA otrzymaliśmy także kilka nagród:
“Konstruktor Roku 2008” – nagroda przyznawana przez miesięcznik Design News oraz w roku 2009 nagrodę Instytutu Wzornictwa Przemysłowego „Dobry Wzór” oraz „Wzór Roku 2009” przyznawaną przez Ministra Gospodarki – za najlepiej zaprojektowany produkt na polskim rynku.
A wszystko to za rowery, które zaprojektowaliśmy jeszcze zanim zaczęliśmy współpracować z "inwestorami". Zostaliśmy zaproszeni do firmy ponieważ jesteśmy specjalistami w dziedzinie kompozytów węglowych, a firma z tą technologią wiązała swoje plany. My mieliśmy plany realizować, a nie prowadzić biznes. Niestety nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia biznesowego ze strony inwestorów.
Zapewne wiele osób zada pytanie dlaczego piszę o tym dopiero teraz. Spotkałem i spotykam się z mniej lub bardziej otwartymi groźbami ze strony ludzi związanych ze spółką. Straszono i straszy się mnie wekslem na kwotę 50 tys zł, który podstępem został wyłudzony przez Marka Tomkiewicza. Weksel zapewniał mu bezkarność i moje milczenie. Ostatnio weksel pojawił się ponownie jako element szantażu. Po ponad dwóch miesiącach starań udało mi się odebrać od prezesa Mariusza Obszańskiego należące do mnie 500.000 akcji serii B spółki Carbon Design SA. Prezes zapewnił mnie, że to bezwartościowa makulatura i że nie dopuści ich do obrotu, ale chętnie wymieni je na wcześniej wspomniany weksel. Po dwóch latach gróźb i szantażu ci ludzie próbują mnie obarczać odpowiedzialnością za straty. Mam po prostu dość.
Moim zdaniem dotychczasowy zarząd Veno SA, Venoautomotive SA i Carbon Design SA są skompromitowane i wielokrotnie dały dowody na to, że nie nadają się do zarządzania czymkolwiek. Pieniądze inwestorów, nasze pieniądze, są zagrożone, wystarczy zobaczyć jak kształtują się kursy tych spółek. Tylko radykalne uzdrowienie sytuacji w spółkach GK Veno SA może sprawić, że rynek odzyska do nich zaufanie. Myślę, że testem na wiarygodność będzie to jaki ruch wykonają większościowi akcjonariusze.
Jeśli żadne działania naprawcze nie zostaną podjęte to jedyną szansą na zahamowanie skandalicznych praktyk będą inicjatywy typu Blog VenoWatch. Nie ma co liczyć na rozsądek inwestorów, KNF (która powinna dbać o przestrzeganie elementarnych zasad w spółkach) i GPW (która wydawać by się mogło powinna dbać o dobre imię i pieniądze inwestorów).
Ze swojej strony oświadczam, że nie mam nic wspólnego z twórcami bloga, ale gratuluję im odwagi mówienia o tym, co od dawna było tajemnicą poliszynela.
----
Z poważaniem,
Jarosław Baranowski
Jarosław Baranowski
Carbon Invest SA (okiem pracownika, cz. 8)
Roszczenia te w większości przypadku były wynikiem braku realizacji zleceo pomimo otrzymania przez Spółkę wynagrodzenia. Zarząd podejmuje starania aby kosztami zaspokojenia roszczeo zleceniodawców obciążyd osoby odpowiedzialne za te nieprawidłowości.
Prezes Mariusz Obszański wykazuje wyjątkową aktywność w ściganiu za rzekome "nieprawidłowości" tych, którzy jako jedyni generowali jakiekolwiek przychody, stosuje taktykę nękania wezwaniami do zapłaty, chcąc udowodnić kto tu ma władzę. Jednocześnie zapomina o setkach tysięcy zł z pieniędzy inwestorów wyprowadzonych z firmy za czasów prezesury Arkadiusza Kuicha chociaż ma na ten temat udokumentowaną wiedzę. Dziwnie wybiórcza optyka.
Po zakończeniu działalności produkcji rowerów Spółka rozpoczęła współpracę z AutoGroup S.A. Przedmiotem współpracy z AutoGroup S.A. była budowa nadwozi do samochodu Stealth B6 oraz Stealth B7. Spółka wykonała formy do samochodu Stealth B6 oraz model w skali 1/1 Stealth B7 oraz pierwsze formy. Obok budowy samochodów Stealth Spółka wykonała kilka prac dla innych podmiotów. Działania w dziedzinie budowy elementów karbonowych uprawniały do stwierdzenia, że osiągniecie znacznych przychodów z tej działalności nie jest możliwe bez przeprowadzenia zmian organizacyjnych, w tym zwiększenia liczby wykwalifikowanych pracowników. Pomimo starań Emitentowi nie udało się pozyskać wykwalifikowanych pracowników.
Pan prezes Obszański zapomniał dodać, że niedawno osobiście pozbył się kilku specjalistów od kompozytów węglowych z powodów ambicjonalnych.
CDN...
Carbon Invest SA (okiem pracownika, cz. 7)
Z zainteresowaniem przeczytałem raport roczny Carbon Invest S.A., znalazłem tam kilka nieścisłości i kilka zwykłych kłamstw, to dziwne bo wydawać by się mogło, że oficjalny raport spółki giełdowej podpisanej przez prezesa (Mariusz Obszański) powinien zawierać informacje prawdziwe. Dlatego też postanowiłem podzielić się wątpliwościami na forum publicznym jednocześnie odnosząc się do rewelacji Arkadiusza Kuicha zamieszczonych w ostatnim Pulsie Biznesu.
Od dnia założenia Spółka skupiała się na produkcji rowerów poziomych (handbike).
To całkowita nieprawda, od początku realizowaliśmy biznesplan duetu Marek i Łukasz Tomkiewicz polegający na produkcji elementów tuningowych. To ten właśnie biznesplan zakładał zakup drogich obrabiarek numerycznych (360 tys. zł netto), skanera 3D i bardzo kosztownego oprogramowania (320 tys. zł netto). Ogólnie inwestycje na sam rozruch "działu samochodowego" wyniosły ponad milion zł, zatrudniono 12-13 osób. W dział rowerowy zatrudniający 4 osoby nie inwestowano, produkcja opierała się o majątek firmy Magnus (narzędzia, materiały, formy, projekty).
Handbike'i były dla inwestorów złem koniecznym i wytwarzaliśmy je tylko dlatego, że postawiliśmy to jako warunek naszego udziału w przedsięwzięciu. Pomimo stale ponoszonych nakładów Spółka nie osiągnęła sukcesu finansowego w postaci zysku operacyjnego. Zdecydowana część poniesionych kosztów dotyczyła tak zwanego działu samochodowego, który generował zdecydowaną część kosztów, tymczasem przychody dawał TYLKO dział "rowerowy".
Z powodu totalnej klęski pomysłu biznesowego panów Tomkiewiczów firma musiała skupić się na rowerach. Doszło do sytuacji kuriozalnej kiedy zaczęto wymagać aby kilka osób pracujących nad handbike'ami utrzymało całą, fatalnie zarządzaną i drenowaną firmę. Prezes zapomniał dodać, że firma wykonywała bardzo kosztowne zlecenia na rzecz firm Veno SA i Venoautomotive SA, ale nie otrzymywała za to wynagrodzenia!
Sytuacja w Spółce w połowie 2009 r. skłoniła Zarząd do przeprowadzenia restrukturyzacji. W połowie 2009 r. została zakończona współpraca z prokurentem, osobą kluczową w Spółce dla produkcji rowerów. Krok ten doprowadził do zakończenia współpracy z innymi pracownikami działu rowerowego.
Współpraca została zakończona w szczególny sposób, prezes Mariusz Obszański z powodów ambicjonalnych po prostu mnie wyrzucił. Był przekonany, że pozbył się prokurenta, który ciągle zadawał kłopotliwe pytania i domagał się zwrotu wyprowadzonych z firmy pieniędzy inwestorów. Pracownicy, którzy okazali się lojalni wobec mnie, a jednocześnie rozumieli, że z prezesem Mariuszem Obszańskim nie daje się współpracować złożyli wymówienia. Podsumowując, zmiana strategi nie była wyborem prezesa, a koniecznością po tym jak wyrzucił z pracy lub skutecznie zniechęcił wszystkich tych którzy produkowali rowery i jedynych którzy generowali przychody.
Po zakończeniu współpracy z pracownikami działu rowerowego pojawiły się roszczenia wobec Spółki ze strony byłych zleceniodawców. Spółka zaspokoiła te roszczenia.
To tylko część prawdy, prezes Mariusz Obszański wydał na piśmie zakaz mojego wstępu do firmy (kopię chętnie udostępnię), odmówił wypłaty zaległych wynagrodzeń, a jednocześnie zażądał dokończenia jednego zlecenia. Deklarowałem chęć dokończenia dzieła, ale warunkiem była wypłata zaległych wynagrodzeń. Mariusz Obszański odmówił strasząc mnie sądem.
CDN...
poniedziałek, 28 czerwca 2010
PB rozjeżdza Veno w Gazecie
Okolice wiślanego wału na wysokości warszawskiego Żerania. Lokalne zagłębie samochodowe. Pełno warsztatów, wypożyczalni samochodów, czy mniejszych lub większych zakładzików fanów czterech kółek.
Vieno SA surowo ukarana przez KNF
TEKST WYKREŚLONY NA PROŚBĘ KOMISJI NADZORU FINANSOWEGO!
(31.02.2011, PAP, ESPI) W dniu 30. lutego 2011 roku KNF na posiedzeniu jawnym jednogłośnie zdecydowała o nałożeniu na osobę fizyczną Adama Nowaka, członka Biura Zarządu spółki publicznej Vienio SA, kary pieniężnej w wysokości 500 tysięcy złotych za "manipulację informacją" polegającą na wprowadzeniu w błąd inwestorów poprzez rozpowszechnianie w okresie styczeń 2008 - marzec 2010 nierzetelnych informacji o flagowym projekcie spółki, tzw. "VienoCar". Komisja orzekła manipulację w zakresie informowania o:
zainteresowaniu produktem przez klientów z kraju i zagranicy,terminie prezentacji przekładanym na kolejne miesiące, kwartały, lata,możliwościach produkcyjnych Vieno SA i spółek zależnych.KNF nałożyła dodatkową karę indywidualną na Prezesa Vienio SA Amadeusza Kuhahaha za:
publiczne podawanie nierzetelnych, wprowadzających w błąd inwestorów, informacji na temat rozwoju spółki, oczekiwanych wyników finansowych i planów ekspansji zagranicznej, które nie znajdowały odzwierciedlenia w następujących po nich wydarzeniach i rzeczywiście osiąganych przez spółkę wynikach finansowych,nieprzekazanie w terminie informacji poufnej o operacjach finansowych mogących mieć istotny wpływ na wynik finansowy spółki. W tym wypadku urzędnicy wskazali na wierzytelności spółki ITD.Źródła zbliżone do KNF i GPW poinformowały o rozpoczęciu śledztwa przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w związku ze złożonymi przez Komisję Nadzoru Finansowego zawiadomieniami o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez Tomasza Łukiewicza i Tomasza Markiewicza oraz osoby powiązane lub kojarzone z tymi inwestorami. Dochodzenie ma na celu wyjaśnić powiązania towarzysko-biznesowe wokół spółek z GK Vieno SA. Pod lupę wzięte są wszystkie debiuty spółek oraz transakcje wykonywane w tym czasie przez podmioty blisko związane z GK Vieno SA (m.in. londyński fundusz Termos Capital Ltd oraz cypryjska spółka Babilon Investment Ltd.).W wypadku uprawomocnienia i potwierdzenia wszystkich ww. zarzutów władzom spółki grożą poważne grzywny łącznie z karą pozbawienia wolności za celową niegospodarność i jawne działanie na szkodę spółki.
____________________________________
Komunikat Polskiej Agencji Prasowej, to oczywiście fikcja. Nie wiemy, co wydarzy się w lutym 2011 roku. Wiemy, że nie ma takiego dnia jak 30 luty. Wszystkim, którym wydaje się taki komunikat niemożliwy, zwracamy uwagę na fakt, że jest to zlepek informacji prasowych z ostatnich paru miesięcy.
Uważamy, że nawet osoby, które życzą nam jak najgorzej, zgodzą się, że na rynku kapitałowym nie ma miejsca na manipulowanie inwestorami. Na dzielenie akcjonariuszy na lepiej i gorzej poinformowanych. Na wypowiedzi i obietnice bez pokrycia. Na bogacenie się kosztem free float'u, który na mecie zawsze równa się 100%
Proszę uważnie podchodzić do każdej spółki z GPW i NewConnect, do każdego prezesa, do ich wywiadów, do składanych obietnic, do własnych marzeń. Ewentualne kary nałożone przez KNF nie zwrócą Wam poniesionych strat.
_______________________________________
KNF jednogłośnie nałożyła na osobę fizyczną - byłego przewodniczącego rady nadzorczej spółki publicznej Grupa Kolastyna SA karę pieniężną w wysokości 100 tysięcy złotych za "manipulację informacją" polegającą na wprowadzeniu w błąd inwestorów poprzez rozpowszechnianie w maju 2009 r. nierzetelnej informacji o zainteresowaniu US Pharmacia sp. z o. o. przejęciem Grupy Kolastyna SA.
Komisja nałożyła na osobę fizyczną - ówczesnego znaczącego akcjonariusza spółki publicznej KHS "Krosno" SA karę pieniężną w maksymalnej wysokości 200 tysięcy złotych za manipulację informacją polegającą na wprowadzeniu w błąd inwestorów poprzez publiczne rozpowszechnianie w grudniu 2008 r. nierzetelnych informacji na temat skali zaangażowania spółki w transakcje instrumentami pochodnymi.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa w związku ze złożonymi przez Komisję Nadzoru Finansowego zawiadomieniami o podejrzeniu pełnienia przestępstw przez Mariusza Patrowicza oraz osoby powiązane lub kojarzone z tym inwestorem – dowiedział się „Parkiet”. (...) Zdaniem KNF Mariusz Patrowicz i inwestorzy – ponownie Krzysztof C. oraz Agnieszka G. i Wojciech C. – przed komunikatem Urlopów. pl handlowali między sobą akcjami Chemoservisu, co – przez wyraźne wobec wcześniejszych sesji wzmożenie obrotów – miało sugerować zwiększone zainteresowanie papierami. Oprócz tego grupa składała zlecenia bez zamiaru wykonania, powodujące zawieszanie obrotu, co miało wzmocnić efekt ogromnego zainteresowania akcjami firmy – i zapewne wzmocnić siłę przekazu komunikatu.
Zakłady Azotowe Puławy zapłacą karę 150 tys. zł za nieprzekazanie w terminie informacji poufnej o wystawieniu opcji walutowych „niosących ryzyko nieograniczonej straty, w zakresie w jakim przekraczały one wpływy w walutach obcych i mogących mieć istotny wpływ na wynik finansowy”.
Komisja jednogłośnie nałożyła na byłego prezesa zarządu spółki publicznej Bioton karę pieniężną w wysokości 100 tysięcy złotych za manipulację informacją" polegającą na rozpowszechnianiu w okresie luty - listopad 2007 r. nierzetelnych, wprowadzających w błąd inwestorów, informacji na temat rozwoju spółki, oczekiwanych wyników finansowych i planów ekspansji zagranicznej, które nie znajdowały odzwierciedlenia w następujących po nich wydarzeniach i rzeczywiście osiąganych przez spółkę wynikach finansowych" - podano w komunikacie.
sobota, 26 czerwca 2010
Okiem pracownika, cz. 6
Przedstawiając działalność firm z GK Veno doprowadziliśmy do sytuacji, w której coraz więcej czytelników chciałoby w tej sprawie zabrać głos. W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy jeden z najdłuższych listów, który opisuje praktyki i mechanizmy rządzące w jednej ze spółek z GK Veno. Można powiedzieć, list jakich wiele w ostatnich tygodniach, ale nie do końca. Wyjątkowość tego wydarzenia polega na tym, że autor poprosił, by ujawnić jego dane. Taki był warunek publikacji.
Warunek oczywiście spełniamy. Być może skłoni to innych do szerszego ujawnienia się. Szczególnie zachęcamy do tego tych, którzy wahają się czy do nas napisać. Cóż, ostatni argument przeciwników bloga - anonimowość autorów - zostaje wytrącany im z ręki. Jaki argument zostanie wymyślony i użyty teraz, aby umniejszyć znaczenie faktów podawanych na blogu? Już Adam Nowak coś wymyśli...
Otrzymany tekst jest długi, dlatego opublikowany zostanie w trzech częściach. Życzymy owocnej lektury. Zachowano oryginalną pisownię, usunięto drobne literówki, wyróżnienia pochodzą od zespołu bloga.
_____________________________________
Z zainteresowaniem przeczytałem raport roczny Carbon Invest S.A., znalazłem tam kilka nieścisłości i kilka zwykłych kłamstw, to dziwne bo wydawać by się mogło, że oficjalny raport spółki giełdowej podpisanej przez prezesa (Mariusz Obszański) powinien zawierać informacje prawdziwe. Dlatego też postanowiłem podzielić się wątpliwościami na forum publicznym jednocześnie odnosząc się do rewelacji Arkadiusza Kuicha zamieszczonych w ostatnim Pulsie Biznesu.
CDN...
piątek, 25 czerwca 2010
Net Investment SA - nowe fakty?
Prosimy o kontakt e-mailowy osobę, która pozostawiła komentarz do artykułu o poprzednim "ciekawym projekcie" (pomyśle/biznesie/inwestycji/inicjatywie) prezesa VENO SA p. Kuicha, tj. firmie Net Investment SA. W przypadku potwierdzenia niżej wymienionych faktów zostanie opracowany odrębny artykuł wraz ze sprostowaniem poprzedniego postu.
http://venowatch.blogspot.com/2010/05/maa-retrospekcja-cz-4.html#comments
Spółki Net Investment (NISA) i TISA (od Technology) istniały i były zarejestrowane. Były przeniesione gdzieś z południa Polski (Rzeszów?) do Warszawy dla uniknięcia konieczności wpłaty na kapitał 500tys pln według nowego wtedy KSH . Nie rozpoczęły jednak działalności. W tamtym czasie działalność prowadził jako osoba fizyczna Arkadiusz Kuich w kontaktach handlowych i prasowych podając się jako prezes NISA. Dziesięć projektów było kompletną fikcją - były to tylko założenia biznesowe dla bodaj 7 wymyślonych ad hoc projektów. Jedynym dopracowanym projektem było wirtualne biuro podróży - był to jednak tylko koncept.... bez żadnych wdrożonych elementów.
http://venowatch.blogspot.com/2010/05/maa-retrospekcja-cz-4.html#comments
czwartek, 24 czerwca 2010
Spotkanie z akcjonariuszami, czyli sztuka obiecywania
W dniu 28 listopada 2009 roku w Hotelu Sheraton odbyło się spotkanie akcjonariuszy mniejszościowych Spółki VENO S.A. Celem spotkania była prezentacja osiągnięć Grupy VENO SA oraz przedstawienie perspektyw jej rozwoju, jak również prezentacja uchwał zaproponowanych na najbliższe WZA.
O spotkaniu dowiedzieć się można jedynie z relacji na witrynie Veno. Żadna notatka nie została opublikowana na łamach gazety w wydaniu papierowym lub elektronicznym. Szkoda, bo spotkanie miało specyficzny urok, a informacja o nim była reklamowana przez spółkę na łamach "Parkietu".
Zacznijmy od frekwencji. Na spotkanie z VENO SA przybyło około 25 osób, z czego ponad połowa, to ludzie związani stanowiskami z firmami: Veno, Carbon Design, Oponix, Heros Capital, Namiron Investment i in. Odliczając prezesów oraz kilka osób z rad nadzorczych i zarządów frekwencja mogła wynieść jakieś 4 do 6 osób. Brzmi słabo, toteż nie dziwimy się, że w informacji o spotkaniu nie zająknięto się o tym ani słowem. Napisano za to parę innych ciekawych zdań, które z perspektywy dnia dzisiejszego obnażają metody działania spółek z GK VENO SA. Oczywiście tematem przewodnim była kolejna emisja akcji, po której - po raz kolejny - miało być już tylko dobrze.
Na pewno wsparte też zostałyby dotychczasowe inwestycje: dokończenie samochodu przez VENO Automotive (ok. 600 tys. PLN); podwyższenie kapitału w AutoGroup (ok. 1 mln. PLN); podwyższenie kapitału w Oponix.pl związane z planami pozyskania większego finansowania z PARP (ok. 500 tys. PLN); dofinansowanie Carbon Design (ok. 600 tys. PLN); a także bieżące projekty e-commerce (ok. 2,5 mln PLN), jak również nowe projekty, których pojawia się coraz więcej.
(...)
W ostatnim czasie VENO rozpoczęła także bardziej intensywne poszukiwania projektów z branży e-commerce. Efektem tego jest objęcie pakietów dziesięcioprocentowych w trzech spółkach, które startują do PARP po dofinansowanie sięgające blisko 2,5 mln PLN. VENO będzie wspierać te spółki jako inwestor finansowy z celem wprowadzenia ich na rynek NewConnect w ciągu 1-2 lat.
Fakty: Mimo sukcesu emisji akcji i zdobycia kapitału na opisywane projekty, po kilku miesiącach VENO SA oficjalnie podało, że rozwiązało współpracę ze wszystkimi trzema podmiotami z branży e-commerce. Czy powodem był brak dofinansowania ze strony PARP? Czy projekty, o których mówiono na spotkaniu i informowano w dokumentach spółki były tylko zachętą na udział w emisji? Jeśli były oceniane przez prezesa jako bardzo ciekawe i deklarowano wsparcie jako inwestor finansowy, to co istotnego spowodowało, że zerwano współpracę? Przecież wszystkie warunki brzegowe zostały spełnione, a inwestorzy wyłożyli pieniądze na udział w projektach!
Kuriozalnym wydaje się komunikat spółki w raporcie rocznym o rozwiązaniu współpracy za obustronnym porozumieniem. Dlaczego? W dwóch spółkach (z trzech) prezesem była żona Arkadiusza Kuicha, pani Małgorzata Kuich. Czy do owego porozumienia państwo Kuich doszli podczas czytania decyzji PARP? Czy projekty okazały się tak naprawdę bardzo słabe merytorycznie i biznesowo? A może decyzję podjęto podczas niedzielnego obiadu?
A co z interesem inwestorów, których proszono o objęcie emisji w kontekście konkretnych działań? Czy doprowadzono do spełnienia pozostałych planów biznesowych, których warunkiem był sukces emisji?
Chcemy, aby spółka Oponix.pl była transparentna, wiarygodna dla obecnych i przyszłych akcjonariuszy oraz prestiżowa dla klientów. Na co Spółka przeznaczy pozyskany kapitał? Są to trzy główne projekty.
1. Uruchomienie projektu marketingowego rent65.pl, Jest to innowacyjny projekt na polskim rynku, którego głównym celem jest reklamowanie marki Oponix poprzez wynajem samochodów. Projekt
- będzie nośnikiem reklamowym marki Oponix.pl
- w swojej klasie segmentu samochodów będzie posiadał najtańszą ofertę rynkową
- projekt pozwoli zdywersyfikować ryzyko sezonowości jaka występuje w branży oponiarskiej.
2. Budowa pilotażowego programu Mobilnych Serwisów Opon, czyli usługi wymiany opon u klienta skierowanej do odbiorcy biznesowego.
3. Budowa pierwszego etapu nowego Call Center związana z coraz większą ilością obsługiwanych klientów.
Fakty: Jak dzisiaj wygląda projekt marketingowy rent65.pl - zapraszamy do odwiedzin strony. Bez zmian od momentu jej założenia. O pilotażowym programie wymiany opon u klienta nie wiadomo praktycznie nic. Budowa nowego centrum obsługi klienta (call center) - sytuacja identyczna.
Prezes podkreślił, iż rynek aut z segmentu 'supercars' należy do tak bardzo konkurencyjnych, że samochody, które nie są dopracowane do perfekcji nie mają racji bytu. Z tego też względu wykorzystanie sprawdzonych technologii motoryzacyjnych o których jeszcze rok temu nie mogliśmy nawet marzyć, jest ze wszech miar uzasadnione i będzie korzystne zarówno dla samego auta, jak i dla akcjonariuszy.
Fakty: Prezes Łukasz Tomkiewicz zadziwia wszystkich swoją bystrością i przenikliwością informując o tym, że samochód musi być dopracowany do perfekcji. Niestety strach budzi kolejne zdanie. Miejmy nadzieję, że za rok nie będziemy mieli okazji przeczytać, że technologie spotkane w przyszłości biją na łeb te dzisiejsze. Przez takie oczywistości auto nie zostanie nigdy zaprezentowane, a tego byśmy przecież nie chcieli.
Podsumowując - spotkanie było ciekawym doświadczeniem i tylko żal, że tak mało osób zdecydowało się brać w nim udział. Może właśnie dlatego pytania do kolejnych prezesów spółek zadawali ich koledzy z innych firm. Śmieszne? Przecież nikt - ani pytający, ani odpowiadający - nie pozwoliliby sobie na żarty w tak poważnych sprawach jak rozwój spółek i pieniądze inwestorów indywidualnych...
wtorek, 22 czerwca 2010
Puls biznesu - komentarz
Szanowni Państwo,
jeszcze raz chcemy podziękować za zajęcie się sprawą spółek notowanych na rynku New Connect. Wielu inwestorów traktuję bloga jako krucjatę przeciwko konkretnym osobom lub firmom. Tymczasem blog jest głównie opisem naszych doświadczeń i współpracy z ludźmi, którzy zarządzają GK Veno SA. Proszę zauważyć, że wszelkie teksty źródłowe są linkowane. Wypowiedzi naszych informatorów są archiwizowane i w razie potrzeby mogą służyć jako dowód w sprawie sądowej. Większość osób, które zdecydowały się z nami współpracować nie ukrywała swoich danych osobowych, nie chcieliśmy jednak narażać ich na nie potrzebne nieprzyjemności. Kilka osób potwierdziło, że przekazane informacje mogą potwierdzić przed wymiarem sprawiedliwości.
Jednocześnie chcielibyśmy sprostować informacje i tezy podane w artykule.
Po pierwsze nie uciekaliśmy i nie unikaliśmy bezpośredniego spotkania. W korespondencji z p. M.Graniszewską napisaliśmy: "Jeśli chodzi o spotkanie, to przede wszystkim chcielibyśmy mieć gwarancję anonimowości. Cały czas działamy w biznesie i nie chcielibyśmy mieć nieprzyjemności z tytułu walki z patologiami." oraz "Osobiste spotkanie również nie jest wykluczone, ale faktycznie rozmowa przez telefon może być najlepszym rozwiązaniem." Nie unikamy pełnego wyłożenia faktów i dowodów - inaczej nasza działalność nie miałaby sensu.
Po drugie nie "wypowiedzieliśmy wojnę Veno". Bazując na doświadczeniach własnych, a w dalszym okresie, osób do nas piszących, opisaliśmy mechanizm działania spółek zgromadzonych wokół Veno SA. Wiele otrzymanych wiadomości nadal jest niepotwierdzonych, dlatego bojąc się prowokacji nie publikujemy wielu bardzo ostrych tekstów o spółkach.
Po trzecie tematem bloga nie jest tylko produkcja super auta i związane z tym kolejne obietnice i emisje (takie można odnieść wrażenie po przeczytaniu artykułu). Proszę zauważyć, że to co jest głównym wątkiem publikacji w PB, jest tylko jednym z tematów na blogu. W równym stopniu pytamy o inne kłopotliwe i tajemnicze fakty z życia spółek, zarządu i rad nadzorczych: o przepływy akcji między spółkami, o wyceny spółek, o gospodarowaniu kapitałem pozyskanym od inwestorów, o sens polityki inwestycyjnej, wreszcie o koneksjach osobowo-kapitałowych. Stawiamy wreszcie pytania o wiarygodność prezesa i ludzi z nim powiązanych. Pytamy o ich wiedzę na temat prowadzenia spółki giełdowej, o nazywanie spółki (wbrew prawu) funduszem inwestycyjnym, a później firmą inwestycyjną. Natomiast na przykładzie spółek z lat poprzednich (sięgamy nawet to roku 2001!) interesuje nas umiejętność zarządzania spółkami czy informowanie rynku o ich kondycji. Udowadniamy, że zmieniają się nazwy firm, ale nie zmieniają się mechanizmy.
Liczymy na publikację przesłanego listu. Naszym zdaniem dopiero wtedy Czytelnik będzie miał pełną wiedzę do oceny naszej działalności. Ona dobiega końca, ale też do samego końca chcemy pozostać wiarygodni.
Z wyrazami szacunku,
Zespół VenoWatch,
venowatch.blogspot.com
jeszcze raz chcemy podziękować za zajęcie się sprawą spółek notowanych na rynku New Connect. Wielu inwestorów traktuję bloga jako krucjatę przeciwko konkretnym osobom lub firmom. Tymczasem blog jest głównie opisem naszych doświadczeń i współpracy z ludźmi, którzy zarządzają GK Veno SA. Proszę zauważyć, że wszelkie teksty źródłowe są linkowane. Wypowiedzi naszych informatorów są archiwizowane i w razie potrzeby mogą służyć jako dowód w sprawie sądowej. Większość osób, które zdecydowały się z nami współpracować nie ukrywała swoich danych osobowych, nie chcieliśmy jednak narażać ich na nie potrzebne nieprzyjemności. Kilka osób potwierdziło, że przekazane informacje mogą potwierdzić przed wymiarem sprawiedliwości.
Jednocześnie chcielibyśmy sprostować informacje i tezy podane w artykule.
Po pierwsze nie uciekaliśmy i nie unikaliśmy bezpośredniego spotkania. W korespondencji z p. M.Graniszewską napisaliśmy: "Jeśli chodzi o spotkanie, to przede wszystkim chcielibyśmy mieć gwarancję anonimowości. Cały czas działamy w biznesie i nie chcielibyśmy mieć nieprzyjemności z tytułu walki z patologiami." oraz "Osobiste spotkanie również nie jest wykluczone, ale faktycznie rozmowa przez telefon może być najlepszym rozwiązaniem." Nie unikamy pełnego wyłożenia faktów i dowodów - inaczej nasza działalność nie miałaby sensu.
Po drugie nie "wypowiedzieliśmy wojnę Veno". Bazując na doświadczeniach własnych, a w dalszym okresie, osób do nas piszących, opisaliśmy mechanizm działania spółek zgromadzonych wokół Veno SA. Wiele otrzymanych wiadomości nadal jest niepotwierdzonych, dlatego bojąc się prowokacji nie publikujemy wielu bardzo ostrych tekstów o spółkach.
Po trzecie tematem bloga nie jest tylko produkcja super auta i związane z tym kolejne obietnice i emisje (takie można odnieść wrażenie po przeczytaniu artykułu). Proszę zauważyć, że to co jest głównym wątkiem publikacji w PB, jest tylko jednym z tematów na blogu. W równym stopniu pytamy o inne kłopotliwe i tajemnicze fakty z życia spółek, zarządu i rad nadzorczych: o przepływy akcji między spółkami, o wyceny spółek, o gospodarowaniu kapitałem pozyskanym od inwestorów, o sens polityki inwestycyjnej, wreszcie o koneksjach osobowo-kapitałowych. Stawiamy wreszcie pytania o wiarygodność prezesa i ludzi z nim powiązanych. Pytamy o ich wiedzę na temat prowadzenia spółki giełdowej, o nazywanie spółki (wbrew prawu) funduszem inwestycyjnym, a później firmą inwestycyjną. Natomiast na przykładzie spółek z lat poprzednich (sięgamy nawet to roku 2001!) interesuje nas umiejętność zarządzania spółkami czy informowanie rynku o ich kondycji. Udowadniamy, że zmieniają się nazwy firm, ale nie zmieniają się mechanizmy.
Liczymy na publikację przesłanego listu. Naszym zdaniem dopiero wtedy Czytelnik będzie miał pełną wiedzę do oceny naszej działalności. Ona dobiega końca, ale też do samego końca chcemy pozostać wiarygodni.
Z wyrazami szacunku,
Zespół VenoWatch,
venowatch.blogspot.com
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Super-bajka o super-aucie, cz. 5
Nie dalej jak wczoraj napisaliśmy o tym, że stawiamy odważną, choć naszym zdaniem łatwą do przewidzenia, tezę - sukces finansowy z tytułu super-auta przyjdzie wtedy, jeśli uda się emisja Veno Automotive SA.
Jakbyśmy wiedzieli więcej... A my tylko znamy mechanizm działania tego biznesu. Z dzisiejszego artykułu dowiadujemy się bowiem od prezesa Łukasza Tomkiewicza, że auto potrzebuje czasu i pieniędzy. Bagatela - kilka milionów złotych.
A gdzie jest samochód? Podobno po prawej stronie Wisły. Potrzebuje jeszcze czasu i pieniędzy.
— Do tej pory zainwestowaliśmy w projekt 1,3 mln zł, a na jego dokończenie wyłożymy jeszcze 300-400 tys. zł. Na przełomie 2010 i 2011 r. planujemy wprowadzić firmę na NewConnect i pozyskać w ofercie kilka milionów złotych. To pozwoli nam uruchomić produkcję seryjną — zapowiada Łukasz Tomkiewicz.
Czas? - A dwa lata od obiecanej premiery supercara?
Pieniądze? - A wcześniejsze zrealizowane emisje?
Puls Biznesu
Serdecznie zapraszamy do lektury dzisiejszego wydania "Pulsu Biznesu". Nie zgadzamy się ze wszystkimi zawartymi tam informacjami, ale bardzo cieszymy się, że temat został podjęty. Publikacja w gazecie zbliża nas do zaprzestania działalności, bo jeśli dziennikarze nie będą chcieli wytropić i pokazać nieprawidłowości, to i nasz czas jest stracony.
Wieczorem opublikujemy nasz komentarz do artykułu. Miłej lektury.
http://www.pb.pl/2/a/2010/06/21/Blogerzy_kontra_Veno
Okiem pracownika, cz. 5
Kilka dni temu Biuro Zarządu wystosowało do swoich subskrybentów list. Pod przesłanym tekstem nie występuje żaden konkretny autor i żadne nazwisko. Może Adam Nowak dostał wolne, a może spółka chce o nim jak najszybciej zapomnieć? W każdym razie ustosunkujemy się do tej wiadomości słowami osoby, która była bardzo blisko poruszanej tematyki. Można rzec - osobiście brała w tym udział.
W dniu 16 czerwca w warszawskim hotelu Sheraton odbyła się oficjalna światowa premiera samochodu wyprodukowanego przez firmę AutoGroup S.A.: wyścigowego Stealth B7. Polska jest pierwszym krajem, w którym zostało zaprezentowane bardzo nowoczesne, profesjonalne auto wyścigowe o wyjątkowych parametrach i osiągach. Stealth B7 będzie w stanie skutecznie rywalizować z innymi samochodami wyścigowymi produkowanymi przez znane na całym świecie koncerny motoryzacyjne. Wyjątkowe w tym jest to, że auto to będzie produkowane przez polską firmę. Należy nadmienić, że projekt nadwozia powstał w studiu projektowym VENO Automotive S.A., również produkcja nadwozia w 100% z włókien węglowych została zrealizowana przez VENO Automotive, która do końca roku zapowiada prezentację prototypu swojego samochodu sportowego. VENO Automotive S.A. planuje debiut na NewConnect pod koniec roku.
Z kolei AutoGroup S.A. jest na końcowym etapie swojej drogi prowadzącej do debiutu na NewConnect, co może nastąpić jeszcze w tym miesiącu.
Zdjęcia z premiery samochodu można znaleźć pod tym adresem:
http://veno-sa.pl/a1_galeria/stealth_B7/index.html
Z pozdrowieniami,
Biuro Zarządu VENO S.A.
Komentarz:
Jak zwykle Arkadiusz Kuich raczył minąć się z prawdą, ale skoro nie stać go na wiele, to chętnie podłączy się pod sukces, który zdażył się niezależnie od niego.
Projekt nadwozia został zrealizowany przez pracowników Carbondesign, pracownik Venoautomotive wykonał kilka grafik, na ich podstawie miał wykonać model w skali 1:10, ale ten do dziś nie powstał, to było panad jego możliwości. Pracownicy Carbondesign widząc co się dzieje wzięli sprawy w swoje ręce i sami dopracowali projekt. Gdyby tego nie zrobili z B7 stałoby się to co z Venocarem czyli "Niekończąca się opowieść". To całkowicie ich zasługa.
Produkcja nadwozia została zrealizowana przez specjalistów z Carbondesign. Pan Łukasz Tomkiewicz prezes Venoautomotive został całkowicie odsunięty od projektów B6 i B7, przedstawiciel Autogroup wszystkie szczegóły omawiał z pracownikiem z całowitym pominięciem prezesa, to był warunek sukcesu przedsięwzięcia. Nieźle to świadczy o kompetencjach prezesa spółki szykowanej na New Connect.
- wysłuchał i spisał,
Adam Nowak,
Biuro Zarządu Bloga VenoWatch
niedziela, 20 czerwca 2010
Super-bajka o super-aucie, cz. 4
Inwestorzy po raz kolejny otrzymali temat i termin do ekscytacji:
Emisja się udała, pieniążki wpłynęły termin niezagrożony?
Obecny etap prac jest już wysoce zaawansowany i w związku z tym ukończenie prototypu jest planowane na 3 kwartał tego roku. Także powodzenie obecnej emisji akcji w znacznej części przyczyni się do dotrzymania terminu zaprezentowania samochodu.
Emisja się udała, pieniążki wpłynęły termin niezagrożony?
(...) VENO Automotive, która do końca roku zapowiada prezentację prototypu swojego samochodu sportowego. VENO Automotive S.A. planuje debiut na NewConnect pod koniec roku.
Jednak nie III kw., a koniec roku. Ktoś tu manipuluje terminami i kursem? Mamy w związku z tym pytanie - mowa o końcu 2010 roku? I na ile są to plany debiutu, a na ile realne możliwości produkcji auta?..
Stawiamy tezę, że do sukcesu premiery superauta przyczyni się powodzenie emisji VENO Automotive SA.
sobota, 19 czerwca 2010
Anonimowym pracownikom STOP!
Spółce Veno SA zadano na łamach serwisu "Akcja Inwestor" ("Puls Biznesu") pytanie do prezesa - bo nikt inny nie jest zatrudniony w firmie (pisownia oryginalna):
2010-05-31 Na znanej wam blogu http://venowatch.blogspot.com/ został opublikowany list otwarty z konkretymi planami. Czy zamierzacie się jakolwiek ustosunkować do zamieszczonych tam pytań, czy też wystarczy wam tylko lakonicze (jak większość) stwierdzenie, że pracujecie na problemem? W interesie akcjonariuszy jest jasna odpowiedź z ujawnieniem wszystkich dokumentów dotyczących poruszanych tam kwesti, nawet jeśli są nieprawdziwe.Spółka nie komentuje anonimów.
Szkoda, szkoda, szkoda. Jedną odpowiedzią firma notowana na giełdzie, która już niejednokrotnie prosiła inwestorów o pieniądze, mogła zamknąć usta kilku swoim byłym współpracownikom i pracownikom. Zobowiązaliśmy się do sprostowania każdego posta, w którym wykazana byłaby nieprawda. Wybrano inną drogę, nam nic do tego.
Przy okazji proszę pamiętać o jednym:
(...) przyczyną anonimowości autora może być głoszenie przez niego poglądów niepopularnych lub nawet niebezpiecznych dla niego, ale również może to być chęć wywołania publicznej dyskusji (lub udziału w niej) przez autora na tyle znanego, że zawarte w liście myśli mogłyby być nadinterpretowane przez czytelników poprzez pryzmat jego publicznie znanej postawy w danym temacie.
Na koniec oddajemy głos naszemu współpracownikowi:
Chciałbym oświadczyć, że autorem listu otwartego jestem ja - Adam Nowak. List otwarty został autoryzowany przez zespół VenoWatch.
Adam Nowak,
Biuro Bloga,
VenoWatch SA
VenoWatch SA
czwartek, 17 czerwca 2010
Kto manipuluje kursem?
W związku z humorystycznymi wypowiedziami (zarzutami?) niektórych komentujących blog chcielibyśmy przypomnieć to, co do powiedzenia mieli "główni insajderzy" GK Veno SA.
Złość jest złym doradcą więc proszę na chłodno ocenić, kto tutaj manipuluje, kim manipuluje i w jakim celu... No chyba, że winni są dziennikarze publikujący wypowiedzi, a potem zespół VenoWatch, który przypomina o takich artykułach.
01. luty 2008
(...) - Pod koniec tego roku chcemy, by wszystkie nasze firmy były rentowne - zapowiada Kuich. Biorąc pod uwagę plany inwestycyjne (m. in. uruchomienie produkcji samochodów sportowych z karbonu), pieniądze z oferty niepublicznej - około 3 mln zł - nie wystarczą spółce na długo. - Emisję połączoną z debiutem na GPW możemy przeprowadzić pod koniec tego roku - informuje Marek Tomkiewicz, szef rady nadzorczej spółki. (...)
26. marca 2008
(...) Akcje firmy motoryzacyjnej Veno rosną o 13 proc. do 0,6 zł po informacji o tym, że spółka zamierza przeprowadzić emisję 70 mln akcji z prawem poboru (w stosunku jeden do jednego). Cena emisyjna nowych papierów nie przekroczy 0,04 zł. Pieniądze (łącznie 2,8 mln zł), Veno przeznaczy m.in. na zakup zachodnioeuropejskiej firmy handlującej częściami do tuningu (...)
19. czerwca 2008
(...) Obecnie firma Veno Automotive S.A. jest w stanie produkować rocznie 10-12 egz. takich samochodów. Są one przygotowywane na miarę, według indywidualnej specyfikacji sporządzonej przez klienta. Cena? Ceny netto będą zaczynały się od 350 tysięcy zł - poinformował INTERIA.PL prezes firmy, Łukasz Tomkiewicz. (...)
(...) — Robimy ekskluzywny samochód sportowy, piekielnie szybki, piękny i podrasowany w wersji roadster oraz coupé. Opływający w bajery —zapewnia Arkadiusz Kuich, prezes Veno (...)— Zdziwiłby się pan, jak wielkie firmy pytały nas o ten samochód. Mamy e-maile z krajów arabskich, z Polski zgłosiło się kilka dużych nazwisk. Pierwsze umowy zostaną podpisane lada dzień — podkreśla Arkadiusz Kuich. (...)
02. września 2008
(...) Szef Veno nie może powiedzieć, gdzie jest produkowany samochód, kto chce go kupić, kiedy zmienią leciwą stronę internetową. Po półtora miesiąca dzwonię do Arkadiusza Kuicha po wieści:— Zrobiliśmy dobry PR na zachodzie Europy, mamy odzew. Samochód? Trwają prace. Nie wcześniej niż na koniec roku będziemy mogli go pokazać — zdaje relację. (...)
17. marca 2009
(...) Na pewno samochód powstanie w tym roku – mówi Arkadiusz Kuich, prezes Veno. Równolegle firma rozmawia z dilerami, którzy chcieliby zająć się sprzedażą samochodu. Zarząd zapewnia, że pojawili także pierwsi potencjalni klienci.- Skończyliśmy prace nad nadwoziem, kończymy wnętrze i przechodzimy do trudnego etapu łączenia nadwozia z ramą. Mamy pieniądze na dokończenie projektu – dodaje Arkadiusz Kuich. (...)
21. maja 2009
W przyszłym roku spółka może wyprodukować kilkadziesiąt samochodów limitowanych serii - powiedział PAP Arkadiusz Kuich, prezes grupy Veno. "Chcemy produkować samochody w oparciu o współpracę z firmami zapewniającymi poszczególne podzespoły samochodu np. podwozie, silnik" - powiedział PAP Kuich.
Prezes dodał, że produkcja będzie możliwa w przypadku przejęcia firmy zajmującej się produkcją limitowanych serii samochodów. "Prowadzimy rozmowy, jest szansa, że w niedługim czasie, prawdopodobnie jeszcze w marcu będziemy mogli się pochwalić przejęciem" - powiedział Kuich. Spółka prowadzi rozmowy zarówno z firmami polskimi, jak i zagranicznymi.
(...)
Produkcją nadwozi carbonowych do powyższych pojazdów będzie zajmować się inna spółka zależna od Veno - Carbon Design - specjalizująca się w technologiach carbonowych i kevlarowych. (...)
09. czerwca 2009
(...) Notowane na New Connect Veno zainwestowało w AutoGroup przed kilku dniami. Spółki mają współpracować przy konstrukcji luksusowego samochodu sportowego Veno Car. Prezes Veno Arkadiusz Kuich zapowiada, że auto będzie gotowe pod koniec tego roku.
03. sierpnia 2009
(...) W ubiegłym tygodniu nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy upoważniło zarząd do podjęcia działań mających na celu wprowadzenie akcji spółki do notowań na rynku regulowanym. (...)
27. sierpnia 2009
(...) 5. Zarząd jest upoważniony do ustalenia szczegółowych warunków poszczególnych emisji
akcji w ramach podwyższeń kapitału zakładowego dokonywanych na podstawie
upoważnienia określonego w §31 ust. 1., a w szczególności:
a) ustalenia liczby akcji, które mają być wyemitowane w transzy lub serii
b) ustalenia ceny emisyjnej akcji poszczególnych emisji, z tym zastrzeżeniem, że cena emisyjna nie będzie niższa niż 0,30 złotych (30 groszy) (...)
30. listopada 2009
(...) Scalenie akcji w stosunku 35:1 i określenie nominału akcji Spółki na 0,35 PLN ma na celu wprowadzenie na rynek regulowany GPW po odpowiednio wysokim kursie – m.in. żeby uniknąć zagrożenia pojawienia się na liście alertów na GPW po debiucie; zachęcenie inwestorów instytucjonalnych do objęcia pakietów akacji w Spółce, w której nie ma zbyt dużych wahań procentowych podczas jednej sesji; a także zwiększenie płynności.
(...)
Zgodnie z treścią uchwały Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie upoważni Zarząd Spółki do ustalenia ceny emisyjnej akcji serii G, z tym zastrzeżeniem że cena emisyjna akcji serii G nie będzie niższa niż 1,40 zł za akcję i nie będzie wyższa niż 7,00 (siedem złotych) za akcję. Oznaczałoby to pozyskanie od 7.515.715,00 PLN do 37.578.576,00 PLN. Ostateczna cena emisyjna zostałaby ustalona przez Zarząd w możliwie najbliższym czasie w oparciu o aktualną sytuację na rynkach światowych i w Polsce, status prowadzonych negocjacji i inwestycji w nowe wiele obiecujące projekty, a także w oparciu o aktualną wartość rynkową akcji Spółki. Na pewno wsparte też zostałyby dotychczasowe inwestycje: dokończenie samochodu przez VENO Automotive (ok. 600 tys. PLN); podwyższenie kapitału w AutoGroup (ok. 1 mln. PLN); podwyższenie kapitału w Oponix.pl związane z planami pozyskania większego finansowania z PARP (ok. 500 tys. PLN); dofinansowanie Carbon Design (ok. 600 tys. PLN); a także bieżące projekty e-commerce (ok. 2,5 mln PLN) (...)
wtorek, 15 czerwca 2010
Kupuj plotki, sprzedawaj fakty
Każdy doświadczony gracz zna to stare giełdowe porzekadło. Skoro więc dotychczas kupowano plotki, to co będzie po okazaniu faktów (Stealth B7)?
Tak. Wiemy, wiemy. To nie to auto, to nie ta firma.
Już niedługo wiadomości o nowym modelu (nomen omen) Lamborghini Reventon będą odbierane przez free float za dobrą monetę. W końcu to też branża motoryzacyjna, a ruch z wpisaniem do statutu produkcji samochodów był przedni...
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Zmieniamy strategię, bo mamy na oku ciekawe projekty
Czyli innymi słowy na pożegnanie jeszcze przyjdzie czas. Jest bliżej niż dalej, ale spokojnie - na wszystko jest odpowiednia pora.
Oczywiście wciąż oczekujemy na jakikolwiek odzew ze strony spółek GK Veno SA na pytania zawarte w liście otwartym. Niestety firma nie kwapi się na podjęcie jakiejkolwiek korespondencji. Szkoda. Jeśli problemem jest brak autora listu to nadrabiamy to jak najszybciej.
Niniejszym oświadczamy, że autorem wszystkich postów na blogu oraz listu otwartego jest pan Adam Nowak. Występuje on pod tekstami wychodzącymi na blog, a wszystkie one są autoryzowane przez zespół VenoWatch.
czwartek, 10 czerwca 2010
Dwa tygodnie ciszy
Od opublikowania listu otwartego mijają dwa tygodnie. Pytania okazały się na tyle skomplikowane, że do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi na ani jedno poruszane zagadnienie. Co to oznacza? Niech każdy spróbuje sobie sam odpowiedzieć.
Na niektóre spółki trudno tracić cenny czas. Jak trafić do inwestora, który zapłacił za walory 20-, 15-, 10-, 5 groszy / akcję, a teraz sprzedać musiałby je za 2 gr? Niestety trafić do Niego nie sposób. A jeśli trzeba będzie sprzedać za 1 gr? Cóż to jest cały urok inwestowania (spekulacji) na giełdzie...
Był czas powitań, przychodzi czas pożegnań. Jutro zapraszamy na ostatnią publikację. Warto też zająć się lekturą weekendowych wydań periodyków traktujących o naszym rynku kapitałowym...
PS. Szczególne pozdrowienia przesyłamy zatwardziałym naginaczom rzeczywistości, którzy w ostatnich dwóch dniach z identycznych domen "naprawili" wyniki ankiet :-) Żeby tak wyniki finansowe GK Veno SA udało się "naprawić" :-)
piątek, 28 maja 2010
List otwarty do władz Grupy Kapitałowej VENO SA
List został wysłany 28. maja 2010 m.in. do:
- Spółka Veno SA
- Spółka Oponix SA
- Spółka Oponix SA
- Spółka Carbon Invest SA
- Spółka Veno Automotive SA
- Spółka Letom Investement SA
- Redakcja Puls Biznesu
- Redakcja Parkietu
- Redakcja gospodarcza onet.pl
- Redakcja gospodarcza wp.pl
- Redakcja gospodarcza interia.pl
- Redakcja gospodarcza gazeta.pl
- Redakcja gazetaprawna.pl
- Redakcja polityka.pl
- Redakcja forbes.pl
- Redakcja ipo.pl
- Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych
- Komisja Nadzoru Finansowego (Departament Emitentów)
Szanowni Panowie Prezesi,
Członkowie Zarządów i Rad Nadzorczych,
Drodzy Akcjonariusze spółek z GK VENO SA,
kierując się dobrą wolą, w trosce o interes inwestorów indywidualnych oraz obecnych i potencjalnych akcjonariuszy spółek z Grupy Kapitałowej VENO SA, niniejszym kierujemy do władz spółki list otwarty.
Prosimy o dokładne i szczegółowe odpowiedzi na poniższe pytania. Mamy nadzieję, że po raz pierwszy uzyskamy odpowiedzi, które zostaną poparte jasnymi i weryfikowalnymi faktami. Spółki z Grupy Kapitałowej VENO SA, są spółkami publicznymi. Każdy ma prawo zadać pytania o sprawy, które w niektórych kręgach biznesowych bez skrupułów są komentowane. Każdy ma prawo usłyszeć na nie odpowiedź.
Chcemy poznać prawdę o Grupie Kapitałowej VENO SA, zasadach i mechanizmach, jakie w niej funkcjonują. Chcemy dowiedzieć się jakie dobra udało się w ostatnich latach wyprodukować i sprzedać. Chcemy wiedzieć na co zostały wydane pieniądze inwestorów pozyskiwane z każdej kolejnej emisji akcji.
Mamy nadzieję, że poważne potraktowanie pytań skłoni prezesów, zarządy i rady nadzorcze spółek do rozpoczęcia nowego etapu działalności, który oparty będzie nie na obietnicach i marzeniach, ale na rzetelnych projektach i fachowych biznesplanach. Upubliczniając kolejne spółki, zbierając kapitał od inwestorów i debiutując na New Connect zdecydowali Państwo o tym, że na firmy nie można patrzeć przez pryzmat własnego folwarku. Dokładne odpowiedzi na poniższe pytania są jedyną możliwością na wytłumaczenie się akcjonariuszom z dotychczasowej polityki oraz informacji, jakie o spółkach krążą po rynku.
Po uzyskaniu odpowiedzi zostaną one natychmiast umieszczone na stronie internetowej. Wszelkie udowodnione informacje, nie mające pokrycia z tym co zostało opublikowane zostaną natychmiast usunięte z podaniem odpowiedniego komentarza. Do tego czasu blog będzie zamknięty na nowe publikacje.
--
Z wyrazami szacunku,
Zespół VenoWatch,
PYTANIA:
1. Czy prawdą jest, że w odpowiedziach na pytania akcjonariuszy kierowanych do Veno SA i Carbon Design SA prezes Arkadiusz Kuich podpisywał się używając fikcyjnych danych - 'Adam Nowak, Biuro Zarządu'?
2. Czy spółka Net Investment SA została kiedykolwiek zarejestrowana w KRS? Jeśli nie, to w jakim celu p. Arkadiusz Kuich podawał w wywiadach prasowych, że firma pod taką nazwą istnieje, a on sam jest jej prezesem (negocjując milionowe kontrakty z tajemniczymi inwestorami)?
2. Czy spółka Net Investment SA została kiedykolwiek zarejestrowana w KRS? Jeśli nie, to w jakim celu p. Arkadiusz Kuich podawał w wywiadach prasowych, że firma pod taką nazwą istnieje, a on sam jest jej prezesem (negocjując milionowe kontrakty z tajemniczymi inwestorami)?
3. Czy prawdą jest, że supersamochód powstał we wrocławskim warsztacie specjalizującym się w produkcji replik innych aut?
4. Czy prawdą jest, że spółka powiązana kapitałowo z Veno SA zakupiła samochód (kabriolet) Chevrolet Corvette (który następnie spędził dwie zimy pod chumrką wobec czego został zdewastowany przez naturę)? Ile za ten samochód zapłacono?
5. Czy prawdą jest, że od projektu Stealth B6 i Stealth B7 został odsunięty Łukasz Tomkiewicz (ze względu na porażkę projektu superauta oraz brak należytej wiedzy)?
6. Czy prawdą jest, że przy projekcie superauta nie brał udziału żaden doświadczony inżynier?
7. Czy prawdą jest, ze rama superauta wykonana jest z najtańszej budowlanej stali, nadwozie to kiepskiej jakości laminat szklany przykryty grubą warstwą szpachli, obecnie samochód nie jest w stanie jeździć i wiele osób związanych z jego produkcją ma nadzieję, że nigdy nie pojedzie ze względu na bezpieczeństwo użytkowników?
7. Czy prawdą jest, ze rama superauta wykonana jest z najtańszej budowlanej stali, nadwozie to kiepskiej jakości laminat szklany przykryty grubą warstwą szpachli, obecnie samochód nie jest w stanie jeździć i wiele osób związanych z jego produkcją ma nadzieję, że nigdy nie pojedzie ze względu na bezpieczeństwo użytkowników?
8. Czy prawdą jest, że ogromna część transakcji udziałami i akcjami odbywa się tylko i wyłącznie wewnątrz Grupy Kapitałowej VENO oraz powiązanymi osobowo i kapitałowo z nią osobami?
9. Czy prawdą jest, że na liście płac (zlecenioboirców itp.) Veno SA pośrednio lub bezpośrednio widnieje żona p. Kuicha oraz szwagier p. Kuicha? Czy prawdą jest, że na liście płac (zleceniobiorców itp.) Carbon Design SA pośrednio lub bezpośrednio widnieje matka i ojciec p. Kuicha?
10. Czy prawdą jest, że powodem konfliktu akcjnariuszy Oponixa jest próba wyprowadzenia przez Veno SA projektu rent65.pl poza spółkę?
11. Czy prawdą jest, że majątek cały Carbon Design SA, produkcję w toku, kończone dochodowe projekty oraz specjalistów Veno Automotive SA kupiło od Carbon Design SA za 50 tys. PLN plus akcje? Jeśli tak, to czy debiut Veno Automtive SA na New Connect nie będzie debiutem Carbona, ale pod inną nazwą?
12. Czy prawdą jest, że pierwsza wycena spółki Carbon Design SA wykonana przez audytora na użytek wprowadzanie jej na New Connect wyniosła 0zł? Jeśli tak, co nadzwyczajnego spowodowało, że kolejna wycena zupełnie inna?
10. Czy prawdą jest, że powodem konfliktu akcjnariuszy Oponixa jest próba wyprowadzenia przez Veno SA projektu rent65.pl poza spółkę?
11. Czy prawdą jest, że majątek cały Carbon Design SA, produkcję w toku, kończone dochodowe projekty oraz specjalistów Veno Automotive SA kupiło od Carbon Design SA za 50 tys. PLN plus akcje? Jeśli tak, to czy debiut Veno Automtive SA na New Connect nie będzie debiutem Carbona, ale pod inną nazwą?
12. Czy prawdą jest, że pierwsza wycena spółki Carbon Design SA wykonana przez audytora na użytek wprowadzanie jej na New Connect wyniosła 0zł? Jeśli tak, co nadzwyczajnego spowodowało, że kolejna wycena zupełnie inna?
13. Czy prawdą jest, że firmy, które w oficjalnych komunikatach EBI/ESPI występowały jako fundusze typu venture: cypryjski Namiron Investments Ltd oraz angielski Heros Capital Ltd są de facto silnie związane z osobami Marka Tomkiewcza i Andrzeja Wojno? Czy prawdą jest, że prezes Veno SA zna te osoby od co najmniej 8 lat i prowadzi z nimi wspólne interesy?
14. Dlaczego spółka ukrywała oczywiste powiązania towarzysko-biznesowe (p. wyżej) oraz czemu miały służyć transakcje kupna/sprzedaży zawierane z tymi spółkami przez inne spółki z Grupy Kapitałowej Veno SA?
15. Czy prawdą jest, że spółki z Grupy Kapitałowej Veno SA w rozliczeniach ze swoimi pracownikami oraz podwykonawcami stosowali weksle? W jakim celu przyjęto tak oryginalny sposób współpracy?
16. Czy prawdą jest, że spółkom z Grupy Kapitałowej Veno SA zdarzało się nie sporządzać umów ze swoimi pracownikami, co powodowało w efekcie nie wypłacanie wynagrodzeń?
Zagraniczne fundusze w spółkach GK Veno
Co może lepiej zadziałać na wyobraźnię dawcy kapitału, jak nie obecność zagranicznych funduszy venture capital? Przecież, jeśli oni weszli w biznes, to znaczy, że to musi się opłacać. Sprawa prosta. Nie długo będziemy liczyć zyski.
Ze spółkami Grupy Kapitałowej Veno SA praktycznie od zawsze nieodłącznie związane są dwa takie fundusze:
- Namiron Investments Ltd.
- Heros Capital Ltd.
Z pozoru bardzo tajemnicze te firmy. I akurat upodobały sobie perełki z New Connect.
Co o Namiron Investments Ltd. może powiedzieć nam A. Kuich (vel A. Nowak) z Biura Zarządu?
Inwestor: Jaką rolę dla Spółki VENO S.A. pełni inwestor Namiron Investments Ltd. Od wielu miesięcy przewija się on wśród akcjonariuszy spółki oraz w spółkach zależnych. Czy władze Namiron Investments Ltd. są w jakiś nieformalny sposób związane z zarządem lub rada nadzorczą Veno SA lub spółek zależnych?VENO: Namiron Investments jest inwestorem finansowym. Z tego powodu, jak również z powodu ich uczestnictwa w walnych zgromadzeniach zarząd VENO S.A. oczywiście zna osobiście osoby z zarządu Namiron Investments.
Niestety w odpowiedzi nikt nie zająknął się nawet, że za Namiron Investment Ltd. stoją de facto panowie: Marek Tomkiewicz i Andrzej Wojno. Tak się przypadkowo składa, że obu Panów prezes Veno SA zna od 10. lat... I bynajmniej nie tylko z ich uczestnictwa w walnych zgromadzeniach. Obaj zasiadali od paru lat w zarządach i radach nadzorczych spółek, zaczynając na Internet Idea SA, kończąc na obecnych tworach. Jasny układ towarzysko-biznesowy.
Wychodzi na to, że wszelkie transakcje na linii spółka z GK VENO <---> Namiron Investment Ltd., to po prostu znany z poprzednich postów schemat: ja do Ciebie, Ty do mnie - robimy ruch w interesie i wciągamy w to leszczy.
Posostaje drugi fundusz venture: Heros Capital Ltd. Może zamiast tekstu, wystarczy jeden obrazek z KRS:
Witamy Pana Marka Tomkiewicz ponownie. Prawdziwa gwiazda GK Veno.
Ciekawe czy spółka założona w Anglii pod tą samą nazwą posiada zawrotny kapitał zakładowy - 50 funtów (Spółki z Wielkiej Brytanii, po funcie kłaków za każdą).
Myślę, że najuczciwiej na te firmy trzeba by było mówić "fundusz venture", zamykając zwrot w wielki cudzysłów.
A co na takie transfery gotówki Komisja Nadzoru Finansowego?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






